Subaru na wakacje: Forester czy Outback?

Rywalizacja dwóch samochodów w obrębie jednej marki? To możliwe. Zwłaszcza, jeśli, jak Subaru, tworzy się samochody tak dobre. Jest to jednak rywalizacja bardzo zdrowa i pożyteczna. Dzięki niej możemy przekonać się, jak wiele zyskuje kierowca, który decydując się na jeden z prezentowanych przez markę modeli.

Wypad za miasto? Żaden problem

Na pierwszy rzut oka oba samochody nie różnią się od siebie tak bardzo – elementem, który stawia między nimi wyraźną granicę, jest nadwozie. Forester to auto nieco bardziej toporne od swojego brata, z racji tego, że pełni rolę rasowego SUV-a. W jego sylwetce widać inspirację naturą, z którą należy się zmierzyć. Outback to z kolei kombi o nieco łagodniejszych rysach, wskutek czego bliżej mu jednak to do miejskiego szyku niż odcieni przyrody. Do tego samochód jest znacznie dłuższy, co świadczy o jego przeznaczeniu: stworzony dla rodziny oraz kierowców, którzy w autach cenią przede wszystkim przestrzeń. Forester, wyższy i węższy, ma inne zadania: poradzić sobie z niesprzyjającymi warunkami na drodze, a do tego dać upust przyjemności, gdy przyjdzie nam ochotę wyjechać poza miejskie zabudowania.

Zdrowa rywalizacja pod jednym szyldem

Subaru Outback jest o dwa lata starszy od Forestera, ale podobnie jak on, cieszy się popularnością. W ostatnich latach powstały najnowsze generacje obu modeli, unowocześnione, w pełni odpowiadające wymaganiom współczesnych kierowców. Poza tym są to samochody podobne do siebie pod względem technicznym. Oba oparte są na technologii Subaru zapewniają ten sam poziom bezpieczeństwa, komfortu oraz przyjemności z jazdy.

Różnica zasadza się na tym, czego tak naprawdę oczekuje kierowca. Poruszanie się zarówno po mieście, jak i poza nim, będzie  wygodne w Foresterze z jednej prostej przyczyny: to samochód, który aż rwie się na bezdroża. Outback to z kolei pojazd stworzony dla tych, którzy w codziennej jeździe szukają przede wszystkim wspomnianego już komfortu. Długa podróż spędza sen z powiek? Outbackiem dojedziesz wszędzie – i nawet nie odczujesz zmęczenia.

[Głosów:0    Średnia:0/5]

ZOSTAW ODPOWIEDŹ