Regularna, przeprowadzana odpowiednio często kontrola instalacji LPG w aucie umożliwia bezawaryjną jazdę i bardziej efektywne zużycie paliwa, ma też ogromny wpływ na bezpieczeństwo użytkowania tego typu pojazdu. Trzeba jednak uświadomić sobie, że coroczny przegląd w SKP może nie wystarczyć. Konieczność sprawdzenia stanu instalacji gazowej zależy bowiem nie od czasu, ale m.in. od liczby przejechanych kilometrów.

Warto też pamiętać, że wizyta w stacji kontroli pojazdów kosztuje więcej niż w przypadku samochodów jeżdżących na inne niż gaz paliwo. Miejmy tego świadomość, zwłaszcza jeśli na auto wyposażone w LPG przesiadamy się z wehikułu tankowanego benzyną. Podczas takiej wizyty zresztą sprawdza się przede wszystkim sposób montażu instalacji oraz świadectwo legalizacji butli, można wtedy również ewentualnie wymienić filtr. To jednak za mało.

Wizyta u specjalisty

Trzeba jeszcze regularnie stawiać się na przeglądzie w firmie, która specjalizuje się właśnie w samochodowych instalacjach LPG. Firma taka dysponuje sprzętem i oprogramowaniem umożliwiającym przeprowadzenie diagnostyki instalacji gazowej danego typu. – Nie znajdziemy tego w pierwszym lepszym warsztacie – mówi fachowiec z lubelskiego serwisu samochodowego Sabat. Specjaliści sprawdzą, czy podczas użytkowania np. nie rozjechała się mapa wtrysku, zweryfikują szczelność układu, zawczasu wykryją ewentualne usterki, a także wymienią filtry fazy ciekłej i lotnej.

Jak często

Najczęściej to właśnie konieczność wymiany filtrów wyznacza termin przeglądu instalacji LPG. Przyjmuje się, że należy go robić co 10-20 tys. km, a czasami nawet co 60 tys. km. Skąd te rozbieżności? Konkretnych informacji na temat wymaganego czasu kontroli powinien dostarczyć producent instalacji gazowej zamontowanej w naszym aucie. Z reguły samochód z polską centralką sterującą powinno się zabrać na przegląd po każdych 10 tys. km. Holenderskie lub włoskie układy potrzebują tego trochę rzadziej, bo co mniej więcej 15 tys. km. Instalacje z wtryskiem gazu w stanie ciekłym (Vialle LPDi) z kolei wystarczy serwisować raz na 60 tys. km – są jednak znacznie droższe niż te tradycyjne.

Dlaczego warto

Niezależnie jednak od tego, jak często zaleca się zrobienie przeglądu w przypadku naszego samochodu – trzymajmy się wyznaczonych ram i nie czekajmy na wizytę u fachowca, aż wystąpi poważniejsza awaria. Im większy bowiem problem, tym większy wydatek. Jazda z podzespołami, które w każdej chwili mogą przestać funkcjonować, stwarza też zagrożenie zarówno dla kierowcy oraz jego pasażerów, jak i dla innych uczestników ruchu, a nierzadko także dla pozostałych części układu. Podczas przeglądu istotne zużycie poszczególnych elementów zostanie wykryte, zanim będzie za późno.

[Głosów:1    Średnia:5/5]

ZOSTAW ODPOWIEDŹ